czwartek, kwietnia 21, 2005

Aby więcej znajomych

Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia...
Nie jestem co do tego pewien, ale wydaje mi się, że ludzie na Gronie dużą wagę przywiązują do ilość "znajomych" w swoim profilu. Być może jest to jakiś wyznacznik rangi - im większa liczba, tym dana osoba jest lepsza (tzn. tak jej się wydaje). To jest walka jak w... (ehh... nie napiszę tego słowa, z pewnych względów)

Nie chce mi się wierzyć, że aż tyle osób ma więcej niż stu znajomych, którzy korzystają z Grona, których zna osobiście i utrzymuje z nimi jakikolwiek kontakt.

Przecież to jest chore! (i uzależniające, swoją drogą, ale o tym kiedy indziej)
Jak ktoś sra na to ilu ma "znajomych" na liście, to jest gorszy? A jak ktoś wlaczy o to, żeby mieć ich jak najwięcej to jest lepszy? Chyba niebardzo...

Wasze komentarze: [33]

Prześlij komentarz
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
23 kwietnia, 2005 17:37

mam swoj profil na gronie i zgadzam sie z czescią zarzutow jakie stawiasz autorom i urzytkownikom, tylko dziwi mnie jedno, jezeli grono tak bardzo Ci się nie podoba to dlaczego z niego korzystasz? Przeciez nie musisz...

pozdrawiam miss-death

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
23 kwietnia, 2005 22:11

Ten Blog to święta prawda. Moi znajomi dostali "pierdolca" na punkcie Grona. Najzabawniejsze jest to, iż większość z nich pisze tam same ściemy i zachowuje się strasznie nienaturalnie. No i ochywiście "zdobywanie znajomych" to już jest szczyt idiotyzmu. Po co tworzyć jakąś "listę" znajomych którzy w większości nie podali by nam ręki w potrzebie. lepiej paru zaufanych znajomych niż setkę bezużytecznych zdjęć na Gronie. pozdrawiam Autora/Autorkę Bloga :D

 
Anonymous Zła Kobieta nabazgrał(a)...
31 maja, 2005 22:44

Zgadzam sie. Osobiście imponują mi ludzie którzy mają mało znajomych(poniżej 10:P)
Całe to grono jest dosc wąskie to fakt, ale nie wiem czy temat ten jest warty tworzenia strony.
Pogadac o tym można jednak sadzę że lepej ogólnie jest tworzyć coś kreatywnego, i o tym mówić.
zrób stronę dotyczącą czegoś nowego czegoś co pochwala czyjeś działania, bo fakt że zauważyłeś jakąs bzdurę w którą wszyscy wierzą nie jest niczym nadzwyczajnym. Pozdrawiam serdecznie

 
Anonymous straszna_kurwa@wp.pl nabazgrał(a)...
14 czerwca, 2005 01:22

chujowe jest i tyle

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
18 czerwca, 2005 00:48

Ta strona powinna się rozwinąć.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
10 lipca, 2005 23:45

słuchajcie słowa bożego boweim grono to działo szatana a złaszcza grono "satanizm":D

idę się zalogować i wypierdolić z listy przyjaciół tych z którymi nie gadam

 
Anonymous Szczurzy Ziemniak nabazgrał(a)...
29 sierpnia, 2005 23:21

dobra... w takim razie wszyscy co sa na gronie, a maja wieksza ilosc znajomych niz 10 niech ich wszystkich powykasuja ze swojej listy...
...a sejm niech odzruci veto Kwasniewskiego co do ustawy o odpisywania materialow budowlanych od podatku
...a mezowie niech nie bija zon
...a niech rodzice sie nie rozwodza
...matki niech nie zabijaja dzieci
...niech kasa plynie do Afryki za zarcie a nie na wspomaganie dzialan zborjnych
...niech na swiecie zapanuje pokoj
...niech wszyscy studenci zawsze zdaja sesje za pierwszym podejsciem
...niech ludzie ktorych kochamy nie umierali
...a tworca tego bloga niech napisze jakiego rodzaju nosi bokserki i czy goli sie pod pachami :p

to na tyle... ;)

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
20 września, 2005 23:09

Ehhh dobrze dzieci wyklociliscie sie to teraz sio do lozeczka!siusiu paciorek i spac!heh dla mnie cala ta spolecznosc grona jest bardzo smieszna i dziecinna.A przegladajac tego bloga to latwo zauwazyc ze jest tu wiecej komentarzy ze strony gronowiczow niz przeciwnikow grona.Eeehh dal mnie to te cale grono to tylko zabawa dla dzieci ponizej lat 3......i to tez nie wiem czy nie przesadzilem z tymi 3 latkami.....

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
06 października, 2005 23:00

na początku nie mogłem pojąć co to wogóle jest. brat jak się dowiedział że z tego nie korzystam to mnie zaraz tam "zaprosił" ale nadal mi nie potrafił wytłumaczyć co to jest :) kumpel za to mnie molestował żebym przyjął jego zaproszenie do hmmm "listy przyjaciół" ja się pytam "a po co?" a on mi na to że "żebym miał dużo przyjaciół". hmmm no pięknie ładnie ale troche mi to kiczem zajeżdża. no nic ogólnie badam "sprawe" ale idealnie zostało tu powiedziane "aby więcej przyjaciół" dokładnie takie odniosłem pierwsze wrażenie (które nadal trwa). na gronie znalazłem od groma ludzi z mojego dawnego liceum (aż się zdziwiłem ile) ale sam mam tylko 2 :) bo raz że jestem odludkiem i nawet przez net nie chce mieć znajomych a dwa że mi to strasznie pozerstwem zalatuje. co mnie interesuje to grona tematyczne - to w nich upatruję ratunku dla całego tego projektu bo jak chciałem przejrzeć oferty pracy a tu mi wyskoczyło że najpierw muszę zapłacić no to sorry... ogólnie - wspieram ten blog

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
21 października, 2005 09:24

mam koło 100 znajomych na grono i dobrze mi z tym. mam wszystkich swoich przyjacioł i znajomych a reszta ludzi sama mnie zaprasz a ja ich przyjmuje bo moze poznam kogos fajnego. i dobrze mi z tym.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
18 listopada, 2005 13:50

wiecie co trzeba zaczac od tego ze grono wcale nie polega na tym aby miec ludzi ktorych sie nie zna (a ci co tak maja sa niedorabami) tam chodzi o to by miec tam tylko i wylacznie swoich znajomych ze szkoly, osiedla, "przedszkola" he a nie aby zapraszac ludzi ktorych sie nie zna. Ja mam tylko samych znajomych ale sa tam takie młoty co mnie i tak zapraszaja mimo ze na oczy w rzeczywistosci ich nie widziałam! ludzie zwolnijcie popierdo...o was czy co, zalozcie sobie fotke.pl badz iLove i tam se zapraszajcie innych a w gronie niech beda ludzie z ktorymi sie znasz!!

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
18 listopada, 2005 13:51

wiecie co trzeba zaczac od tego ze grono wcale nie polega na tym aby miec ludzi ktorych sie nie zna (a ci co tak maja sa niedorabami) tam chodzi o to by miec tam tylko i wylacznie swoich znajomych ze szkoly, osiedla, "przedszkola" he a nie aby zapraszac ludzi ktorych sie nie zna. Ja mam tylko samych znajomych ale sa tam takie młoty co mnie i tak zapraszaja mimo ze na oczy w rzeczywistosci ich nie widziałam! ludzie zwolnijcie popierdo...o was czy co, zalozcie sobie fotke.pl badz iLove i tam se zapraszajcie innych a w gronie niech beda ludzie z ktorymi sie znasz!!

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
03 grudnia, 2005 12:51

Masz 100% rację też mnie to strasznie denerwuje, zwlaszcza u jednego kolesia , ktory nie zna nikogo poza moze by sie dalo policzyc 20 kilkoma znajomymi :-)

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
23 grudnia, 2005 00:05

hahaha a wiec o to chodzi :D a ja pol godziny sobie próbowałem przypomnieć kolesia ze zdjęcia co mnie poprosił o dodanie do listy przyjaciół :D:D:D Myslę se: kurna skad ja go znam? a tu sie okazuje ze jago wcale nie znam tylko se jaja ludzie robią kolekcjonuja przyjaciol co za schiza :D

 
Anonymous matyi nabazgrał(a)...
03 stycznia, 2006 19:14

W tym dostawaniu "pierdolca" coś musi być. Jako administrator domeny dostałem już parę zaproszeń z grono.net przesłanych na adresy które nawet nie istnieją. Czyżby przyszła moda na zmyślonych internetowych przyjaciół?

 
Anonymous pat nabazgrał(a)...
09 stycznia, 2006 20:03

grono nie polega na tym zeby miec samych znajomych ale zeby pogadac sobie z nieznajomymi ludźmi, moze poznac kolegę kolegi. W ogóle to założyciel tej strony ma wg mnie dziwne problemy. Jeśli nie podoba ci się grono to nie korzystaj z niego i nie zwracaj na nie uwagi. Jeszcze co do ilości znajomych...ja mam ponad stu zanjomych dlatego mam ich na liscie. A ci którzy mają nieznane osoby...niech mają (nie rozumiem twojego problemu)

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
12 stycznia, 2006 23:38

chcialbym sie dostac do grono.net...prosze o zaproszenie na adixx87@wp.pl

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
12 lutego, 2006 23:49

czas na wartosciowa uwage.
Wyjebałem sie z grona bo mnie wkurwiało

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
14 lutego, 2006 17:41

to, ze ludzie sie gronują na zasadzie 'aby wiecej' zostalo przeze mnie potwierdzone empirycznie! jesli chodzi o grona tematyczne, to sa one o tyle dobre, ze jak ktos pisze prace mgr to moze sie dowiedziec gdzie najlepiej wypozyczyc ksiazke. ale nie spotkalam sie na ANI JEDNYM gronie tematycznym jakies ciekawej dyskusji dotyczacej czegokolwiek. NAPRAWDE! najczęściej uzywane sformułowania to "zajebiste" albo " to mnie rozwala" albo np ludzie robia listy najzajefajbistrzych;) książek jakie z zyciu przeczytali. czyli wymiana danych lub licytacje.. mysle, ze taka mala refleksyjnosc jest generalnie znakiem naszych czasów. ludzie musza byc sprawnymi maszymkami gromadzącymi i na komende wysrywającymi potrzebne informacje. znakomita wiekszosc jest wlasnie tak -pozujący na intelektualistów, artystów, a najlepiej jedno i drugie ..

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
29 kwietnia, 2006 14:25

przeczytalam wczesniejsze komentarze oraz to co zamieszcza autor strony i zgadzam sie we wszystkim, pocieszajace jest to ze grono to moda jak kazda inna i jak kazda moda przeminie. Hm tylko dlaczego?oby nie z powodu nowej, jescze glupszej fascynajcji

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
30 czerwca, 2006 22:53

Jak najbardziej zgadzam sie z Twoim zdaniem... i nie wcale dlatego, że mam mało znajomych na gronie tylko dlatego, że to są znajomi z którymi praktycznie w większości nie utrzymuje kontaktów... dla mnie to jest żałosn,że pod hasłem "internetowa społeczność przyjaciół" kryje się poprostu reklama towarzyska... Pozdrawiam:)

 
Anonymous gronowicz nabazgrał(a)...
03 lipca, 2006 17:45

zgadzam się, że osoba mająca 350 znajomych na pewno nie zna ich wszystkich osobiście, a z większością zamieniła może jedno zdanie.

Jednak grono ma jakieś plusy - chociażby grona tematyczne. Zobacz, że gronach, które dotyczą jakichś niszowych przedsięwzięć artystycznych są jednak wartościowe informacje...

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
03 lipca, 2006 20:59

na niektórych gronach tematycznych można naprawę pogadać z sensem, dajmy na to "Filozofywanie nocne" czy coś takiego.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
03 sierpnia, 2006 18:40

Mnie też zaczyna wkyrzac to grono...nawet bardzo...nie ma to co tam robic...i wogóle jest beznadziejne...

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
29 sierpnia, 2006 17:09

ciezko miec ponad stu znajomych?

policzmy:
-obecna klasa-32 osoby
-dawna-26
-osoby znajome z innych klas w obecnej szkole-30-40
-znajomi z dzielnicy-20-30
-znajomi z sekcji-15

nawet jak nie wszyscy maja grono i tak wychodzi liczba pod setke

pozdrawiam

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
27 października, 2006 13:06

Nie rozumiem twojego problemu chłopcze (do autora bloga). Czy istniejące grono zakłuca twoją równowagę życiową? A może po prostu chcesz bardzo pokazać że jesteś fajny, bo nie lubisz grona?
Ja grono lubię za fakt że mogę tam dowiedzieć sie wielu rzeczy, poznać nowe osoby, dla których też pasją jest extremalny rower. Mam ok 380 znajomych i może fakt, niektórych nie znam, ale:
Dzięki gronu znalazłem dawnych znajomcyh z podstawówki (ok. 40 osób)
mam tam znajomych z gimnazjum (ok. 100 osób)
(znajomych z tzw. podwórka, czy jakiś wyjazdów, obozów itd (ok. 100 osób)
znajomych z liceum (około 30 osób)
a reszta to "znajomi" z grona i znajomi "rowerowi"

Dodam jeszcze że zapraszałem naprawdę mało osób. I nie przyjmuje zaproszeń od ludzi których nie znam w zupełności.

Może i mało możliwe że ktoś ma 700 znajomych, ale pomyślcie że zdażają sie sytuacje gdzie ktoś 3 razy zmieniał gimnazjum. Z prostym wyliczeń otrzymamy (zakładając że jednak nie wszyscy mają grono) 25 (liczba osób w klasie) x 3 (zmiany szkoły) + 20 (liczba znajomych w szkole) x 3 (zmiany szkoły) i otrzymujemy 135 osób. 135 osób z trzech lat + znajomi z liceum, podstawówki, "przedszkola" i ani sie obejrzymy a już stuknie 500 osób.

Wybaczcie, ale jeśli ktoś ma kompleks na punkcie ilości znajomych to powinien sie tylko leczyć. Ja osobiście postanowiłem sobie że gdy stuknie 400 znajomych to tego nie przekroczę. Jeśli będzie mnie zapraszać jakiś stary znajomy to kasowac będę tych trochę mniej ważnych, i tak cały czas.

Pozdrawiam wszystkich, zarówno gronowiczów jak i antygronowiczów

PS. Jeśli ktoś ma problem z tym że go zjeżdżają na gronkach to współczuję, ale trzeba umiejętnie dobierać grona :)

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
10 grudnia, 2006 14:10

ja jestem na gronie od 2 lat i mam tylko jedna znajomą która mnie zaprosiła hahaha i nie umiescilam swojego zdjecia ale ostatnio nawet z niego korzystam jak mi sie nudzi w pracy to ogladam sobie profile znajomych z liceum itp, niektorzy z nich maja u siebie dode i zakoscielnego hmmm to nie dziwie sie ze maja po 400 przyjaciol

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
15 grudnia, 2006 18:23

zgadzam się calkowicie. Mam grono od prawie dwoch lat. Na początku byo fajnie i "O jak dużo tu jest znajomych!" a później ? Mam koo 95 znajomych i na co mi to? nie piszę do nich , oni do mnie(choć się znamy) . Jedyne to sprawdzam kto jest online i śmieje się z ich 'luzackich " zdjęć. Ale przyjmuję znajomych ,bo niektórzy to by mnie zabili za"dlaczego mnie nie przyjęas ?!"
to jakas epidemia!

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
31 stycznia, 2007 10:30

ale chyba zauwazyles ze tylko niektore osoby maja po600 znajomych?;] a co do 100 nawet 200 jest realne nawet bardzo, trzeba tylko wyjsc z domu a nie siedziec za kompem i gnoic grono;] P.S mam 114 znajomych, wcale na sile ich nie szukam, wszystkich znam osobiscie i nie przyjmuje zaproszen od nieznajomych, a ty sie lecz;p

 
Anonymous panna Y nabazgrał(a)...
11 lutego, 2007 20:53

patrzę na komentarze i śmiać mi się z chce z jakim zapałem, wręcz zażartością odpieracie zarzuty autora bloga. czyżbyście czuli się winni?
ja sama jestem użytkownikiem grona, ba, mam nawet zdjęcia...
mam znajomych których w większości znam osobiście, reszta to ludzie których poznałam na gronie właśnie...
jakie znaczenie ma to ilu ich jest? przecież liczba znajomych osób niewiele mówi o człowieku...
jak mam ich 600 to jestem w jakiś tam sposób lepsza od kogoś kto ma ich 50?? nie sądzę. taka osoba jest IMO chyba mniej wiarygodna.
mam nudną pracę a grono umila mi na swój sposób spędzany w niej czas.
ale poza nim wodę normalne życie. nie zatracam się ani w gronowej ani w żadnej innej internetowej rzeczywistości. proste. to że jestem użytkownikiem grona ani niczego mi nie ujmuje, ale też nie dodaje.
ludzie, przestańcie się bulwersować, wróćcie do normalnego realnego życia. wolny czas spędzajcie na gronie ale nie zatracajcie się w tym.

do autora bloga:
fakt, mnóstwo ludzi dostało gronowego szału, ale myślę że to samo jest na IRC, chatach, fotce i tym podobnych.
żyjemy w świecie w którym internet jest jednym ze źródeł rozrywki a społeczności takich jak grono jest coraz więcej. czy to źle? nie wiem, widzę tylko że przez serwisy takie jak grono coraz więcej dzieci spędza przy komputerze zbyt wiele czasu.
masz prawo mieć swoje zdanie na temat grona, ja je szanuję.

pozdrawiam panna Y

 
Anonymous eMoka nabazgrał(a)...
19 lutego, 2007 18:07

Widisz ja mam 130 znajomych, i wszysykich znam i utrzymuje z nimi kontakty, właśnie przez grono, lub gg. Miło jest powspominać jakieś np. obozowe akcje z ludźmi z innego miasta, bez koniecznosci spotykania. Racja, niektóre osoby nabijają sobie znajomych i mnie to też wkuwia, Ostatnio dostałem zaptoszenie od jakiejś dziwczyny, a jak się zapytałem czy się znamy to odpisała "Nie :P xD ;] :D :*, Przyjmij zaproszenie ;P :F :D ;P"
- też żałosne, jak ta strona

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
09 lipca, 2007 22:29

Dziwi mnie jedna sprawa, mianowicie skoro grono ci sie tak bardzo nie podoba i nazywasz je 'kupą' to po jasną cholerę tak o nim piszesz? po co się interesujesz? wchodzisz, oglądasz, dlaczego się tak podniecasz tym gronem?!
Myślę, że masz jakiś kompleks na punkcje grona być może nie masz znajomych, nie jesteś atrakcyjny i nie masz się czym pochwalić.( tak działa grono). Nie mówię, że grono mnie zachwyca lecz nie próbuję zwrócić na siebie uwagi innych przez mój 'inny' sposób pojmowania świata i inne podejście do popularnego grona. Nie mam prawa Cię oceniać i ty też nie masz prawa oceniać innych ludzi. Skoro grono cieszy się popularnością i jest oblegane przez inne osoby nie znaczy że trzeba je negować. Skoro ty czegoś nie popierasz nie 'zmuszaj' kogoś aby przez twój blog myślał tak samo jak ty... nie podoba ci się ok, twoja sprawa. Musisz z tym faktem żyć, tylko się nie poniżaj bo popadniesz w obłęd na punkcie grona. pozdrawiam.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
28 grudnia, 2007 13:22

Ludzie!
Zostawcie człowieka w spokoju. Jego strona - jego poglądy.
Macie problem, bo ktoś nie chce się bawić tymi samymi zabawkami?!? Żałosne.

GET A LIFE!
Grono to nie życie, to zabawka.

 

Prześlij komentarz

<< Strona główna