sobota, kwietnia 16, 2005

Wkurza mnie to Grono i ta cała społeczność przyjaciół

Teraz przejdę do rzeczy i napiszę co mnie w tym irytuje.

1.) Hosting
2.) Brak możliwości edycji swoich postów w gronach tematycznych.
3.) W ogólne te grona tematyczne to głupi pomysł. Jest USENET, wiele for dyskusyjnych, więc nie rozumiem po co kisić się w klika osób na takim pseudo-forum. Poza tym często poziom wypowiedzi jest niski, co nie skłania ludzi do napisania czegoś mądrego.
4.) Strata czasu.
5.) internetowa społeczność przyjaciół - Przecież to głupie... Po co taka społeczność? Po co siedzieć przed komputerem i psuć sobie oczy, zamiast zająć się czymś bardziej kreatywnym?
6.) Błąd w podawaniu online/offline użytkowników.
7.) GronoWładny - (bez komentarza)

Wasze komentarze: [76]

Prześlij komentarz
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
12 maja, 2005 20:21

Wyluuzuj!

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
19 maja, 2005 01:17

hehe... ale zajadly raaany.. co nie kot? ja cie psiulkam

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
26 maja, 2005 21:02

jak ci sie nie podoba to sie tym nie zajmuj. masz jakis problem czy kompleks??moze pomoc??=P

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
29 maja, 2005 16:15

Strata czasu jest to co Ty robisz - nie podoba Ci sie grono - to tam nie wchodz, idz sobie na piwko, spotkaj sie z przyjaciolmi w realu. Jak bym ja tworzyl strony o tym co mnie wkurza i mi sie nie podoba to by mi zycia nie starczylo.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
10 czerwca, 2005 12:49

Nie zawracaj sobie tym dupy jak ci nie pasuje. Dla mnie jesteś człowiekiem, który sam sobie szuka problemów hehe
Nie pasi odwal sie od tego ... kolego :)

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
10 czerwca, 2005 13:00

Zawracasz pan dupsko i tyle ... Jak nie pasi to sie nie dotykaj ...

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
11 czerwca, 2005 08:44

hehehe koles ale cie zjechali, i maja racje, a tak poza tym to nalezysz do jakiejs bojowki podworkowej czy mlodziewzy wszechpolskiej :P

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
14 czerwca, 2005 00:38

mnie nie wkurza tylo wkurwia i to max opór

huj wam w dupska gronowicze zajebani

czekam straszna_kurwa@wp.pl

 
Anonymous Furiołak nabazgrał(a)...
16 czerwca, 2005 00:52

popatrzcie kurna na siebie - to wy przeginacie z tymi komentarzami. zostały nam w tym pogiętym kraju na szczęście chociarz szczątki swobód takich jak wolność wypowiedzi, więc każdy pisze co chce... najśmieszniejsze, że wszyscy tu są anonimowi - czyżby brak jakiejkolwiek inwencji? wstyd? sądzę, że raczej odmóżdżenie przez bezmyślne gapienie się w monitor...

swoją drogą to całe grono to shit dla ograniczonych...

 
Anonymous Hak nabazgrał(a)...
18 czerwca, 2005 00:59

GŁOWE DAJE!! GŁOWE DAJE, że (( % Z WAS NIGDY NIE ZROBIŁa W ZYCI NIC KONKRETNEGO, co wymaga ODWAGI. Łajzy

 
Anonymous hak nabazgrał(a)...
18 czerwca, 2005 01:00

99 % z was to rosliny

 
Anonymous myszaty nabazgrał(a)...
18 czerwca, 2005 23:52

Do wszystkich, którym nie podoba się to że ktoś krytykuje grono -
jeśli tak bardzo Wam przeszkadza fakt, że ktoś śmiał negatywnie ocenić zjawisko zwane gronem przyjaciół to po co do kurwy nędzy tu zaglądacie ?!! Siedżcie i stukajcie dalej po klawiaturkach pisząc chujowe wiadomośći do odmóżdżonych współgronowiczów...

 
Anonymous It'sMan nabazgrał(a)...
22 czerwca, 2005 10:46

Zgadzam sie w 100% to pseudo-elitarny klub zafajdańców! I tyle. dziękuję. Do widzenia.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
04 lipca, 2005 13:23

Ale kurwa macie problemy.Grono cacy czy grono be. Normalnie glowny dylemat egzystencji ludzkiej.A Ty kolego,tak najezdzasz na bezsensownosc wypowiedzi gronowiczow,w ogole na to cale grono,a sam nie robisz niczego innego...tyle ze w druga strone.Jeszcze troche a stworzysz antyinternetowa spolecznosc antyprzyjaciol,a to niewiele sie rozni od grona,tylko idea jest inna. Takie bledne kolo.

 
Anonymous ciotka klotka nabazgrał(a)...
28 sierpnia, 2005 10:01

zgadzam się - grono ma wiele niedociągnięć - na przykład w tej chwili nie chce mi się załadować... ale moze dla niektórych jest to jedyny sposób żeby przez 10 minu zobaczyć swoich starych znajomych z daleka na uaktualnianych fotkach... komu pasuje temu pasuje

a krytyka jest potrzebna, bo tylko dzięki niej pewne rzeczy będą stale ulepszane

 
Anonymous superinteligentny nabazgrał(a)...
29 sierpnia, 2005 17:27

ale macie sprane czaszeczki hahahaha komp chyba rzeczywiscie ryje mozdzek..dystansik malolatki, bedzie lepiej, wyjdz na dwor , powachaj kwiatka, spojrz w niebo, napij sie piwa...chciec niezbyt wiele lepiej jest nizli za duzo chciec a potem niedosyt miec...czy jakos tak..tralalala hahahaha pozdrawiam;)))

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
01 września, 2005 18:12

Wkurzające w gronie: coś jak Puchatek i przyjaciele, krewni i znajomi królika, itd. Gadanie o niczym, obrabianie sobie tyłków.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
19 września, 2005 01:52

A ja uważam że ma prawo gościowi sie niepodobać , i Basta . Do grona nie wnikam bo nikt mnie nie zaprasza :))) A społeczność przyjaciół to takie inne określenie na towarzystwo wzajemnej adoracji . A koleżka ma bardzo konkretne techniczne zarzuty co do grona . A reszta gronowiczów niech sobie robi co tam im sie podoba , przecież nie ma agitki na ignorowanie tego serwisu . Beat it :P

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
21 września, 2005 20:53

na gronie są rózni ludzie,a Ty bardzo generalizujesz,wkładasz w jeden worek studentów UW i lalki Barbie.moze i masz rację,ze grono to strata czasu ale tworzenie takich stron tez nie jest kreatywne,mimo wszystko:)

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
02 października, 2005 15:35

grono - mega tani lans dla idiotów :]

 
Anonymous Civril nabazgrał(a)...
02 października, 2005 16:55

Nie wiem, czemu kolega tak zrzyma się na grono, jeśli jednak tak go to boli, ma do tego prawo, a nikt jego komentarzy czytać nie musi. Jestem na gronie od miesiąc i prawda jest taka, że trzeba mieć IQ poniżej 40 żeby budować swoje rzeczywiste przyjaźnie przez internet, ale niektóre fora gronowe pozwalają na ciekawe, merytoryczne dyskusje na wiele tematów choćby z osobami całkowicie obcymi - jak my tutaj - i zdobywanie przydatnych informacji. Poza tym - płytka rozrywka, jak telewizja, dobra w niewielkich ilościach.

 
Anonymous Arcania nabazgrał(a)...
09 października, 2005 18:39

Zgadzam sie w 100%. grono jest zjechane..

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
14 października, 2005 12:39

moge prosić o zaproszenie na to grono?? mmg13@wp.pl

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
16 października, 2005 11:34

w sumie to masz sporo racji, bo grono sprawia że ludzie zatracają się w tej wirualnej rzeczywistości zapominają o tym innym naszym normalnym świecie i wszystko w waszym życiu zaczyna się kręcić wokół grona. a poza tym wasze komentarze świadczą o waszym niskim poziomie, czyli o tymze jesteście debilami. koleś odważył się powiedziec co myśli a cwele go zbluzgali... heh, debile zawładnęli całym światem... Pewnie i tak nikt nie przeczyta tego komentarza bo jest za długi a wasze mózgi nie są w stanie wytrzymać czytania...

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
22 października, 2005 16:58

Nawet nie wiecie jak się cieszę że są ludzie co też nie lubią grona!! zajebongo, bo bałem się że jestem jakimś dorożkażem, co narzeka na samochody...
Grono mi się nie podoba bardzo bardzo bardzo... głównie dlatego że wszyscy robią tam sobie GĘBY, pokazują co to nie oni, piszą co się im żywnie podoba... strasznie tego nie trawię w całym internecie i kazdy przejaw czegoś takiego najchętniej bym od razu niszczył... Wszyscy na gronie to ochleje, moczymordy pierwszej wody, imprezowicze że głowa mała, otwarci i przyjaźni, przyjacielscy, nie lubią hamstwa i kłamstwa a lubią się dobrze bawić... drobne odstepstwa są korygowane nie zapisaniem ich w opisie.... ale cóż, nie każdy odnajduje przyjemność samego siebie w szczerości, choć cieżko mi to pojąć....
Do tego poziom grona jest też zastraszający. Wchodzę z konieczności, gdyz wiele rzeczy o których powinnienem wiedzieć(badania opini społecznej) są właśnie na gronie. Ale porażające są wypowiedzi które ograniczają się do jednej linijki, nie mówiąc już o zapisaniu jedynie odgłosów paszczogębowych, jakichś popierdywań... komuś musi się bardzo nudzić, ale jeśli go to bawi?? choć nie świadczy to o takich ludziach dobrze i pewnie dlatego nie udzielam się na gronie jakoś strasznie aktywnie, a nawet wogóle się nie udzielam.
Z powyższym łączy się jeszcze niski poziom tematów. Ja rozumiem że może są jakieś grona tematyczne
na których tematy są nieco powazniejsze,ale jak widzę hasło:"o wielkości biustu naszych koleżanek" to mnie to zabija i morduje- no jak można!!
dlatego wolę forum-y, gdzie debata może nie cały czas, ale jest na konkretny temat, a nie jakieś tam wieczne przyjaźnie i "internetowa społeczność"... jest to bardzo sztuczne i naciągne. Mówimy stanocze nie, ale co ono znaczy skoro wszyscy je akceptują i korzystają... jak napisałem, jestem więc przez to na gronie, konformizm na najwyższym poziomie...
I jak to zostało juz napisane, komentarze pt. możesz nie wchodzić śa bezcelowe, bo można je odbić tym samym, więc prosiłbym o jakąś rozsądniejszą polemikę, jeśli wogóle miałbym o nią prosić... kończąc w sposób iście niepoważny- grono jest do dupy...
Maciej "Kurek(na gronie)" Kurek

 
Anonymous apollyon nabazgrał(a)...
23 października, 2005 01:51

Nawet nie wiecie jak się cieszę że są ludzie co też nie lubią grona!! zajebongo, bo bałem się że jestem jakimś dorożkażem, co narzeka na samochody...
Grono mi się nie podoba bardzo bardzo bardzo... głównie dlatego że wszyscy robią tam sobie GĘBY, pokazują co to nie oni, piszą co się im żywnie podoba... strasznie tego nie trawię w całym internecie i kazdy przejaw czegoś takiego najchętniej bym od razu niszczył... Wszyscy na gronie to ochleje, moczymordy pierwszej wody, imprezowicze że głowa mała, otwarci i przyjaźni, przyjacielscy, nie lubią hamstwa i kłamstwa a lubią się dobrze bawić... drobne odstepstwa są korygowane nie zapisaniem ich w opisie.... ale cóż, nie każdy odnajduje przyjemność samego siebie w szczerości, choć cieżko mi to pojąć....
Do tego poziom grona jest też zastraszający. Wchodzę z konieczności, gdyz wiele rzeczy o których powinnienem wiedzieć(badania opini społecznej) są właśnie na gronie. Ale porażające są wypowiedzi które ograniczają się do jednej linijki, nie mówiąc już o zapisaniu jedynie odgłosów paszczogębowych, jakichś popierdywań... komuś musi się bardzo nudzić, ale jeśli go to bawi?? choć nie świadczy to o takich ludziach dobrze i pewnie dlatego nie udzielam się na gronie jakoś strasznie aktywnie, a nawet wogóle się nie udzielam.
Z powyższym łączy się jeszcze niski poziom tematów. Ja rozumiem że może są jakieś grona tematyczne
na których tematy są nieco powazniejsze,ale jak widzę hasło:"o wielkości biustu naszych koleżanek" to mnie to zabija i morduje- no jak można!!
dlatego wolę forum-y, gdzie debata może nie cały czas, ale jest na konkretny temat, a nie jakieś tam wieczne przyjaźnie i "internetowa społeczność"... jest to bardzo sztuczne i naciągne. Mówimy stanocze nie, ale co ono znaczy skoro wszyscy je akceptują i korzystają... jak napisałem, jestem więc przez to na gronie, konformizm na najwyższym poziomie...
I jak to zostało juz napisane, komentarze pt. możesz nie wchodzić śa bezcelowe, bo można je odbić tym samym, więc prosiłbym o jakąś rozsądniejszą polemikę, jeśli wogóle miałbym o nią prosić... kończąc w sposób iście niepoważny- grono jest do dupy...
Maciej "Kurek(na gronie)" Kurek

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
30 października, 2005 16:24

66taa według mnie cale to grono jest zryte. Banda za przproszeniem gnoji zrobila dla innych "elitarny klub". IMO elitarne kluby powinny byc w realu. dostalem zaproszenie od kolegi. ale jakos mi sie nie patrzy tam wchodzic. To dosłownie odmozdza. no bo (z tego co od kolegi słyszalem) kilka dziewczynek umiescila swoje ( a moze nawet nie swoje ) fotki a reszta sie tym jara ze na gronie takie cziki są. A po jakims czasie tak im sie "gronko" spodoba ze sie przykleją do kompa i bedą gadac z "sexy_ania_15" ktory bedzie w rzeczywistosci zgrzybialy_henio_52. taka jest moja opinia. a ten "elitarny klub" jest taki elitarny jak pospolita bułka....

 
Anonymous Civril nabazgrał(a)...
01 listopada, 2005 01:03

Oczywiście w gronie nie ma nic elitarnego, ale patrząc na wiele powyższych, zamieszczonych tu wypowiedzi, trudno zarzucać akurat jemu prymitywizm. To że wiele tematów jest banalnych, jeśli nie po prostu absurdalnych, a posty do nich jeszcze bardziej, to też fakt, ale nie sądzę by szanowni tu zgromadzeni na co dzień w "realu" rozmawiali tylko o polityce międzynarodowej, sensie ludzkiego istnienia i kierunkach rozwoju współczesnej sztuki, choć być może się mylę. Co do odmóżdżenia - to zależy jak się nie tylko z grona, ale w ogóle z internetu korzysta. Ale jak ktoś jest na odmóżdżenie podatny, to oczywiście szczerze odradzam:)

pozdr

 
Anonymous Civril nabazgrał(a)...
11 listopada, 2005 18:28

No co tak impreza zdechła? Ja już skończyłem, możecie kontynuować.

To może ja zacznę: "grono jest be i do dupy i w ogóle i są tam same chamy i masony"...

 
Anonymous CJ nabazgrał(a)...
17 listopada, 2005 18:18

nie wiem nie jadam.... zresztą co do tego że się kisić na małych forach to nie mwóie ale to zależy jak i o czym się forum zrobi..

 
Anonymous scheffler nabazgrał(a)...
18 listopada, 2005 14:20

Poki co najbardziej w ostatnich dniach popsulem sobie oczy przy tym blog'u.

Pozdrawiam i uciekam do lasu na grzyby - moze tam znajde przyjaciol! ;>

(n/c)

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
13 grudnia, 2005 18:27

dudes grono sucks i tyle. i ci ktorzy staraja sie zmusic innych do lubienia tego szajzu sa jeszcze gorsi. lubisz grono to okay -- I DONT FUCKING CARE!!!!

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
14 grudnia, 2005 16:48

Wiesz kolego masz racje co do grona.. w 100, a nawet i w 100% sie z toba zgadzam :].. nawet jeszcze dodam.. Grono jest jak gowno.. przyciaga obrzydliwe muchy, ale i nieraz wdepnie w nie pozadny czlowiek .. jak ty (tak mysle) jak ja (tak mysle) ;].. Najbardziej wkurzal mnie niski poziom intelektualny prezentowany przez "społecznosc przyjaciol" (dobre sobie), ktory hamuje moja kreatywnosc roznie sie objawiajaca :P.. zauwazylem, ze co napisze odrobine bardziej rozwiniety (w sensie wymagajacy myslenia) post to albo w wiekszosci malo ludzi komentuje, albo szybko zmieniaja temat, badz co najgorsze odczytuja bardzo powierzchowne znaczenie slow.. zdań.. i odpowiadajac np na posta, ze: "Ziemia jest okragla" napisza: "Ale nasza?". To jest tylko prosty przyklad.. wyglada on nieco powazniej kiedy moj post ma nie jedno zdanie, ale np. 10... wtedy roznice intelektualna widac bardziej.. i tu nie mam na mysli, ze mam umysl einsteina, ale LUDZIE Na Boga! Dlaczego rozprzestrzeniacie ta bakterie jaka jest "intelektualna syfilis" (prawdopodobnie neologizm :P ).. dobra koniec monologu :))

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
14 grudnia, 2005 17:05

hmm troche za duzo bylo mysli w stosunku do mojej umiejetnosci pisania na tym przyrzadzie z literkami i cyferkami i innymi dziwnymi przyciskami.. mialem cos dodac :)).. napisalem ze pozadni ludzie moga wdepnac w grono i tak rzeczywiscie jest druga czesc mysli to->to, ze grono jest w penym sensie uzalezniajace, gdyz w swoich poteznych wadach zawiera zalete .. dzieki "niskiemu poziomowi int." "niektorych" gronowiczow mozna miec niezly ubaw z wkrecania ich w rozne sytuacje i miec potem z tego calkiem niezly ubaw :)).. tak malo trzeba do uzaleznienia .. na szczescie na swiecie czesto zdarzaja sie przypadki wychodzenia z uzaleznien.. jestem jednym z tych przypadkow :D

 
Anonymous "to jest taka fajna zabawaaa!" nabazgrał(a)...
19 grudnia, 2005 14:12

Niechaj się gromadzą w kupie,, łatwiej będzie wybić.
To tak ogólnie o wszelakich masowych "instytucjach", "organizacjach", "stowarzyszeniach", "grupach wsparcia", "oazach", "wystąpieniach"(-będących prawdziwym przebłyskiem geniuszu systemu i nieobecności indywidualnej jednostki).
Parę dobrych książek już napisano o istocie umysłów potrzebujących poczucia przynależności do czegokolwiek - wiadomo, w kupie raźniej, no i nie trzeba się wysilać, masz gotowy szablon i nawet parę grup tematycznych, jakby przypadkiem zachciało ci się "wyrazić siebie" ;>
Pozdrawiam wszystkie wirusy oraz zepsute ziarenka grona ;)

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
13 stycznia, 2006 21:05

Nie mozna generalizowac....mnie sie wydaje ze spolecznosc "przyjacioł" mozna podzielic na kilka obozow np.
-mniej atakcyjnych(gdzie nawet oni moga liczyc na "puste" czule slowka),
-towarzyskich inaczej, ktorych miara ich kolezenstwa i lojalnosci przyjacielskiej jest ilosc kontaktow w komunikatorze,
-osob, ktore traktuja kontakty wylacznie do ukazania wyzszosci nad "wspolgronowiczami"
-szukajacych partnera-to jest naprawde smutne...choc maja do tego prawo...
....dla mnie jest to b.plastikowe towarzystwo, uwazajace sie niezbedne w kontakctach miedzy soba....
hahahaaa....usmialem sie....kontakty z podstawowki....zenada...:D

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
01 lutego, 2006 21:14

Mi sie wydaje ze to grono.net to grupa jakis przypalow ktorzy od rana do wieczora siedza na tym gownianym portalu i marnuja sobie tylko zycie..wiec Big Fuck dla grono.net.. pozdro dla administratora tej stronki.. tak trzymaj;p

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
21 lutego, 2006 00:41

pamietam jeszcze czasy IRCa - nikt nikogo nie musial zapraszac - ale roownie szybko moogl byc wywalony z kanalu - mam nadzieje ze ludzie tu piszacy wiedza o co chodzi

dlaczego to pisze?? - kumpel wspomnial mi o gronie - odrazu zawuwazylem ze to tak samo jak w modnych klubach - 5 polecen z zewnatrz - 100wa za karte albo wiecej i wchodzisz - no sorry - mi sie to nie podoba z zalozenia, nie dlatego ze grono czy jakis tam klub jest zly, po prostu mi to nie odpowiada

dziwi mnie natomiast to ze jest tu wiecej zwolennikoow grona niz przeciwnikoow, mysle ze oni sami nakrecaja swoimi wypowiedziami tego bloga, cos jest z tym gronem nie tak heh - naprawde :-)

pozdrowienia dla wszystkich !!

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
21 lutego, 2006 14:42

Hmm przeczytałem wszystkie dotychczasowe komentarze i widze że zdania sa bardzo podzielone. Osoby stojące po stronie "grono-spalić" wykazują jakiś poziom intelektualny ich posty sa o wiele bardziej zwięzłe składne i przemyślane. No ale dobra dość lizania dup.
Ja do grona niemam nic. Potrafie sobie znaleźć przyjaciuł w realnym świecie a nie za pośrednictwem komputera. Ale są na ziemi ("naszej" - to tak dla niekturych gronowiczów) ludzie ktuży mają olbrzymi problem z nawiązywaniem kontaktów między ludzkich. Faktycznie poziom niektórych wypowiedzi jest żenujący. Ale trzeba podkreślić słowo "niektórych"!!!!!!! Sam znam kilka osób z grona i są to naprawde różne osoby. Np. moja koleżanka: Normalna wygadana dziewczyna, laureatka konkursu recytarskiego, byłem z nią nie raz na imprezach, niema kłopotu z nawiazaniem przyjaźni a sednak jest w gronie i nieprzeszkadza to jej mieć poziom. Osobiście nie kożystam z grona bo nie lubie takich rzeczy wole fora bo sa ciekawsze i mądrzejsze.

TV - tosamo mozna by stwierdzić że osoby oglądające telewizje sa głupi, ze telewizja ogłupia (co jest prawdą) lecz nikt nie wrzuca na nią.

Podsumowanie:
1. Na gronie poziom jest naprawde zrużnicowany.
2. Jeśli niechcecie to nie wchodźcie!!
3. Kluby tylko dla wtyajemniczonych sa fajne ale nie na taka skale (to juz niejest elita jaka pewnie była na początku tylko spęd znajomych bo niemożna nazwać tych wszystkich ludzi przyjaciółmi).




Pozdrawiam. Myślę że wyraziłem sie jasno i nikt niebedzi miał problemów zw zrozumieniem treści tego posta.
//Za błędzy przepraszam lecz jestem dyslektykiem a niemam worda zainstalowanego zeby mi posprawdzał błędy.


Dark_Ghost

 
Anonymous AGA nabazgrał(a)...
07 kwietnia, 2006 16:28

A KOGO TO OBCHODZI, żE NIE LUBISZ GRONA???
JA MAM TO W DUPIE!
:p

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
16 kwietnia, 2006 15:43

Spoko, nie podoba Ci się grono - OK, Twoja sprawa. Tylko, że ludzie inteligenti, jak im się coś nie podoba to po prostu to omijają... stary, to tak, jakbym ja zaczął tworzyć blog o tym, że nie lubię marchewki. nie lubię, to jej nie jem. po cholerę mi powiadamiać o tym innych?

Słuchajcie, wchodźcie na mój blog ANTY-MARCHEWKA!!! jeśli tez jej nie lubicie, to jest to miejsce specjalnie dla was!!! tak, powiedzmy jak bardzo nie lubimy marchewki, ponabijajmy się z jej smakoszy!!!
LOL

brawo za inteligencję, ile myślałeś by zacząc pisac taki blog:P

ale spoko, chociaż można się posmiać , jak żyję gorszego idioty nie widziałem. zatem opłacało mi się wchodzić na blog.

pzdr.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
18 kwietnia, 2006 00:26

bez sie rozpisywania, napisze to co jest jedyną prawdą, a nie gówno-prawdą: ludzie z grońska idą w 90% przypadków jedynie w staty-masz wiecej przyjaciół to i ja chcę, ale to właśnie wskazuje na ich poziom, to takie pieprzone roślinki: masz wiecej to sie podjarasz...
Sram na to gronocałe- to jest wyłącznie dla frajerów, i sram na tych co sądzą,że bronienie grona to jest ich kurwa misja.
[NO COMMENT PLEASE]
pozdro dla współziomów którzy widzą w gronie jedynie wielkie shit.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
21 kwietnia, 2006 13:16

Jebać bogate dzieci i ich grono kurwa które żyją w pierdolonym wirtualnym świecie najwyższy czas zobaczyć co się dzieje na realnym podwórku pierdole to i spierdalam po jakiegoś staffa

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
08 maja, 2006 23:48

Zazwyczaj jest tak, że masom nie potrzeba wiele do szczęścia. Pewien człowiek nazwał kiedyś to zjawisko – fermentem i ja się z tym zgadzam. Zapewne takie grono ma swoje dobre strony, zależnie od osobistych (masowych) potrzeb i wymagań. Dla mnie to durny ekshibicjonizm, do którego jego uczestnicy dorabiają jakąś pomyloną ideę wspólnoty i wzajemnego lizania tyłków z ukrytą rywalizacją o to kto ma więcej kumpli i jest fajniejszy(a). Kolejne miejsce dla kolejnej tożsamości, której daleko do prawdy o człowieku. Chyba już lepiej zamieścić zdjęcie gołych cycków albo wacka, na stronce z anonsami prostytutek i erotomanów – konkretniej i na temat w porównaniu do takiego wysypiska mentalnych odpadów, jakim jest grono. Jeśli kogoś uraziłem, to nie przepraszam, bo nie muszę, nie chcę i nie zamierzam przepraszać, za cudze uszczerbki w intelektach – nie ja was takimi stworzyłem. Zresztą nikt tego nie przeczyta, ewentualnie autor i dla Ciebie pozdro. CZK81

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
02 czerwca, 2006 15:27

kutfa caly dziś dzień próbuję się zalogować i kutfa nic, na kiegowła to przenosili na polski serwer!!

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
15 czerwca, 2006 22:15

Autor tej strony jest ostro jebniety... pewnie go zabanowali na gronie albo nikt go niechcial tam zaprosic i zmajstrowal taka denna strone...

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
26 czerwca, 2006 01:48

zgadzam się
i wszyscy co wpisuja sie i komentują coś w stlu "jestes jebnięta"
pewnie mają w pizdu swoich fotek, wyjebany w kosmos opis "o mnie" itd.
i pewnie juz sobie znalezli tysiące znajomych i wymarzonego internetowego partera.
Przeciez to takie zajebiste !
pierdolić ich, pierdolcie sie z gronowladnymi i internetowymi nimfomankami !

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
04 lipca, 2006 00:45

a pisanie tego bloga nie jest strata czasu ?
jesli Cie to wkurwia to nie wchodz na ta strone poprostu.
zaoszczedzisz czas i nerwy =))

pozdrawiam.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
29 lipca, 2006 13:58

dla was grono to tylko strata czasu i shit etc. a ja użyłem grona tylko po to żeby odnaleźć starych kumpli ze szkoły... chuj z tym wszystkim... i znów kurwa marnuje czas na pisanie dennych postów ...

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
29 lipca, 2006 13:59

dla was grono to tylko strata czasu i shit etc. a ja użyłem grona tylko po to żeby odnaleźć starych kumpli ze szkoły... chuj z tym wszystkim... i znów kurwa marnuje czas na pisanie dennych postów ...

 
Anonymous Trejser nabazgrał(a)...
07 sierpnia, 2006 18:40

Nie wiem jak tu zalazłem, ale po co to stworzyliście? Po co strona antyfanów grona?

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
09 sierpnia, 2006 21:43

Popieram autora blogu
Sam walcze z gronem na gronie
Żal mi stałych bywalców
dostają już choroby zawodowej i czepiają się wszystkiego czego można się przyczepić, a nawet więcej
czepiają się nawet tego do czego nie mogą się przyczepić
Grono jest modna, ale jest płytkie głupie pseudointeligentne

 
Anonymous Pangea nabazgrał(a)...
15 września, 2006 14:10

Jeśli dla kogoś grono jest denne wqrwia go albo coś jeszcze no to może tam nie zaglądać,po co sie nakręcać.A co do 'społeczności przyjaciół' to jest to troche prawda,bo nie z każdym znajomym sprzed 10lat utrzymuje sie kontakt a tak zawsze jest zapasowa furtka,jak będzie sie trzeba skontaktować.
Ktoś napisał o 'kiszeniu sie na pseudo-forach', no to na jakie ty fora wchodzisz,że taki niski poziom?Na tych forach,które opiewają na mnóstwo tematów naprawde można sie dowiedzieć tego co jest akurat potrzebne i jest to bardzo wygodne.
Naprawde,obsiedliście temat grona i co,tacy jestście fajni?Nonkonformistyczna grupa,która sra na grono.Gratuluję wam wszystkim.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
11 października, 2006 14:45

zgadzam sie z toba w zupełnosci!!Grono jest do d a ta cała zwalona społecznosc zwalonych internetowych przyjacił mnie smieszy.Co za dabile ogladaja non stop swoje zdjecia(na tej stronie chyba nic poza tym nie mozna robic)Ogolnie bezsensu.........nie pozdrawiam wszystkich gronowiczow bo to szuje przekonałam sie o tym.:""""""""

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
15 października, 2006 23:19

Sam nie przepadam za gronem, ale ludzie bez przesady! kto chce byc w gronie to nich bedzie, kto uważa grono za strate czasu niech po prostu nie wchodzi. Jedyną rzeczą jaka mnie denerwuje jest ocenianie inteligencji innych uzytkowników, i wywyższają samych siebie... dla mnie jest to żenujące. Ale tak już musi byc, skoro są fani to muszą też byc antyfani...Ave
Muszasty

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
18 października, 2006 22:21

Gownowladni , prosze :D :D loool

 
Anonymous Wraith - piotrrychlik@vp.pl nabazgrał(a)...
17 listopada, 2006 01:18

Byłem w tym je***** Gronie. Usunąłem swoje konto po krótkim uczestnictwie w gronie tematycznym: "StarCraft".

1) Całkowity brak kultury i poszanowania drugiej osoby. Zwróciłem komuś uwagę, że offtop robi (kulturalnie) to zostałem "zjechany" z góry do dołu czyli zwyzywany od lamerów, noob'ów itp.

2) Czytając wypowiedzi innych osób dostawałem szału. Ortografia zanika (OK ja TEŻ ROBIĘ BŁĘDY, ale nie x błędów w zdaniu, gdzie x>100). Krew człowieka zalewała...

3) Uczestniczyłem w dyskusji o Firebatach. Ktoś napisał, że bunkry obsadza się 4*Firebat. Ja napisałem co myślę na ten temat, a że moje myśli były inne... Patrz punkt 1).

Jeśli ktoś coś do mnie ma to proszę pisać na maila. Dziękuję za uwagę.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
18 grudnia, 2006 16:02

O Boże ludzie spójrzcie na siebie. Skoro wam się grono nie podoba to po jaką cholerę tu o nim piszecie? Po co tracić czas na wykłucanie się tutaj w komentarzach i objeżdżanie grona z góry na dół? Dzięki temu tylko robicie gronu reklamę. Tak samo koleś który zrobił ten cały blog. Przecież dzięki temu tylko więcej ludzi zainteresuje się gronem. Taka mała rada od wujka egzemplarza: wyluzujcie, nie myślcie o gronie, przejdźcie się na świeże powietrze z chłopakiem/dziewczyną/przyjaciółmi [niepotrzebne skreślić], skoczcie na jakąś imprezę i skoro nie lubicie grona to nie róbcie mu reklamy, pisząc jak wy go nie lubicie. Po prostu olejcie to. Rozumiem, że każdy ma prawo wyrazić własne zdanie i zgadzam się z tym stanowczo, ale po co się produkować skoro tylko tracicie czas? I jeszcze jedna rada dla twórcy anty-gronowego bloga. Jakżeś człek mądry to weź sobie daj na wstrzymanie i usuń tego bloga bo ludzie tylko czas tracą i się denerwują.

P.S. Mi grono.net zwisa i powiewa, czyli nie przejmuję się nim.
P.P.S. Nie odpisujcie do mnie bo drugi raz na tego bloga nie zjarzę tylko zastanówcie się nad tym co napisałem. Naprawdę, wycieczka do parku, czy na piwko, czy inną imprezę z ludźmi których lubimy jest lepsza niż tracenie czasu na tym blogu.

Z bogiem ludzie
egzemplarz

 
Anonymous Ania z Grona :) nabazgrał(a)...
28 grudnia, 2006 17:44

Grono było, jest i będzie zawsze, a tak poza tym siedzenie na gronie nie jest stratą czasu, bo przecież nikt tam nie siedzi 2-3 godziny, czy nawet cały dzień. Wchodzi, patrzy co się dzieje, wychodzi i robi co innego. Pozdro dla Gronowiczów.

PS. To nie Grono jest do kasacji tylko ten Głupi (bez obrazy) blog...

 
Anonymous johnson nabazgrał(a)...
24 lutego, 2007 23:14

jebac was pierdoloni gronowicze zajebani, nienawidze tego hujostwa, a najbardziej wkuria mnie język jakim posługują sie wszyscy (prawie) w internecie - szczególnie na gronie - w stylu koffany itp albo jak używają angielskich słów, ja pierdole jak bym mógł to bym zapierdolił was wszystkich... kurwa!!! hwdp

 
Anonymous realista nabazgrał(a)...
25 lutego, 2007 17:28

moim zdaniem g. jest dla ludzi nieporadnych, majacych jakies aspoleczne ciagoty tudziez lekki niedorozwoj. g. jest popieprzonym testem popieprzonego pana lisa dla zdiagnozowania stopnia popieprzenia ludzkosci... kolejny dowod na zbiorowy debilizm ludzi w stadzie:)

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
16 sierpnia, 2007 17:07

To nic innego jak ekshibicjonizm w sieci. Może użytkownicy maja problem ze znalezieniem przyjaciół / znajomych w realnym świecie. Ja takich problemów nie mam i uważam że grono jest do d....

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
22 sierpnia, 2007 19:03

Beznadziejny ten blog chętnie bym napisała o nim w necie jaki jest ale daruje sobie i sama jesteś beznadziejna...a nie grono...umyj dupe...:P

 
Anonymous Wiola nabazgrał(a)...
18 września, 2007 11:31

Osoba, która stworzyła ten blog wiedziala co robi. Chciała sprowokować do dyskusji. Faktycznie udało się. Przeczytałam Wasze wszystkie wypowiedzi, bardzo zróżnicowane. Każdy ma prawo czegos nie lubić a przede wszystkim wyrazić swoja opinie na ten temat.
Ja oobiście kozystam z grona chociaz podchodze do tego z dystansem. Dlaczego? Ograniczam sie wyłącznie do znajomych z którymi na jakiś czas straciłam kontakt np znajomi ze szkoły. Jednak to jest moja sprawa tak jak sprawą osoby jest fakt że nie lubi grona, ma swoje powody i nie powinno to nikogo tak bulwersowac. Z pewnością osoba tworząca ten blog chciała sprawdzic czy wogóle bedzie jakis odzew a przy okzaji poznać waszą opinię.
Taka uwaga zdecydowanie bardziej do mnie trafiały te komentarze, które były dłuższe niz te nasycone "motylkami" które nie wiem czemu miały słuzyć, wyrażeniu zbulwersowania czy brakiem zasobu słów...

 
Blogger Gronowon!!!!!!!!!!! nabazgrał(a)...
27 września, 2007 14:44

Grono to czysta irytacja!!!
NIe nawidze tego. To jak wozic sie w lateksowej skórze....
Grono to idiotyzm
Pozdrawiam wszystkich idiotów...

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
13 października, 2007 13:51

jakie to grono jest denne!!!! siedzisz cały dzień i cały czas oglądasz te same zjebane ryje... dla mnie to jest bez sensu... gratulacje dla twórcy tej stronki

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
23 listopada, 2007 15:37

luuudzie.. nie wyrobie.
jestem tu przypadkiem i nie wierze.. jednym sie podoba, drugim nie. ale o co wy sobie ryje zjezdzacie- nie wiem. nie wszyscy musza myslec tak samo. kazdy ma wlasne poglady i tyle. po co pluc sie do siebie nawzajem jak i tak nikt nikogo do niczego nie przekona.. chce albo nie. lubie to albo mi to wisi. nie rozumiecie tego??

 
Anonymous TruTruth nabazgrał(a)...
19 grudnia, 2007 15:42

Grono samo w sobie jeszcze złe nie jest, najgorsi są ludzie korzystający z niego, a raczej ich większość. Bogate dzieci, prawdziwi gangsta / prawdziwe cziki lub netowi hóligani. Czyli, co tu dużo kryć, kwiat polskiej młodzieży... Jaki kraj, takie grono i nie ma się co napinać na sam pomysł, trzeba się pogodzić z poziomem 90% młodych ludzi w naszym pięknym kraju, pogodzić, bo z głupotą nie wygrasz a narazisz się na niepotrzebne problemy.
Pozdro dla autora, normalnych (a może raczej jebniętych jak ja) ludzi i wszystkich dostrzegających upadek naszego społeczeństwa. Pozdro też dla biednych dzieci neostrady, które realizują się na gronie...
PS: ale zmieńcie kolory, bo się czytać za bardzo nie da, do tego widzę białe paski :]

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
27 grudnia, 2007 11:58

autor tej strony zazdrości gronu popularności to zjeb zal.pl...

 
Anonymous Adid nabazgrał(a)...
30 grudnia, 2007 13:27

Tematyka tego bloga jest beznadziejna. Zejdź z grona, a przede wszystkim z gronowiczów. Co Ci przeszkadza że ktoś wpadł na pomysł założenia takiej strony? Nie rozumiem po co cała ta afera. Ja nic nie mam do grona. Autor/autorka posta napisał/a, że pisanie na dennych forach to strata czasu. Po 1. widać na jakie fora wchodziłeś/aś, bo większość nie jest głupia, po prostu ludzie piszą o tym. o czym chcą i nie należy nazywać tego głupim. Ja mam do wszystkich ogromny szacunek i nigdy nie napisałabym czegoś takiego. Po 2. kompletnym marnowaniem czasu jest pisanie takiego bloga, bo na pewno więcej czasu zajmuje zrobienie stronki i napisanie posta niż uzupełnienie np. profilu na gronie. Nie kapuję twojego podejścia do tej strony. Jak ktoś chce być gronowiczem - niech będzie, nikt mu nie zabroni, a już tym bardziej TY! Natomiast jeżeli nie chce - niech nie będzie, a jeśli nie lubi grona i tak jak Ty marnuje czas na robienie bloga, już widać jaki jest jego poziom.
Ja lubię grono, bo tam, w przeciwieństwie do większości ludzi, których spotykam w realu, są osoby które mnie rozumieją. Mam bardzo dziwne hobby i mało osób z mojego otoczenia lubi to co ja. Na gronie mogę za to pogadać z ludźmi, którzy mają podobne zainteresowania do mnie. Czuje się tam dobrze.
Mam nadzieję że niedługo usuniesz tego bloga bo to co robisz poniża przede wszystkim Ciebie.

 
Blogger GoŚ . nabazgrał(a)...
03 czerwca, 2008 15:20

zal mi was. a autora ma racje. grono to gowno.
pozdrawiam autora.

 
Blogger woda nabazgrał(a)...
19 sierpnia, 2008 14:18

Ten komentarz został usunięty przez autora.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
01 stycznia, 2009 20:30

Eh. ;/:/:/ Napisałaś po co siedzieć przy kompie i psuć se oczy, to nie siedź bo jakoś to pisanie ci nie wychodzi. Nie obrażaj grono . Kurwa nie pasuję ci to se nie wchodź, bo nikt ci nie każe siedzieć na tym zajebanym gronie więc o chuj kurwa chodzi? To tak jakbyś zaczęła / zaczął komentować wszystkie jakieś społeczności i inne rzeczy na gronie. Nie musisz wszystkiego lubić ale nie znaczy że masz to kurwa obrażać . Popierdoliło cię :/

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
14 lutego, 2009 17:04

Już jest edycja postów.
Co do poziomu wypowiedzi to zależy od tego gdzie wchodzisz.
Piszę w niemal 168 gronach tematycznych i potrafiłem znaleźć takie, gdzie poziom wypowiedzi jest wysoki. Byłbyś zaskoczony.
A jak się wchodzi wyłącznie na niektóre tematy związane z seksem albo Hyde Park to wcale się nie dziwię. Można wtedy odnieśc takie wrażenie. Chociaż z tymi tematami tez jest różnie. W jednym mieszają się z błotem a w drugim są dla siebie wyrozumiali i aż miło pisać.
W realu? Fajnie i są spotkania gronowiczów. Lecz nie każdy ma czas, gdyż np. siedzi na gronie w pracy albo szkole. Zimą to w ogóle nie che się wychodzić z domu. I się nie dziwię. Niektórzy zaglądają by się pośmiać. Co do dyskusji na poziomie to są poruszane sprawy np. eutanazji, natury człowieka, antysemityzmu, rasizmu, wiary. Jak wiesz gdzzie szukać to znajdziesz tematy,w których ludzie wypowiadają się na poziomie i niektóre rozmowy przypominają niemal debaty naukowe. Fakt, ze czasami cś komuś odbije, bo np. miał zły dzień. Lecz prawie z każdym można się dogadać. Strata czasu? Hmmm...jeśli ktoś zna umiar to 5-10 minut chyba go nie zabawi a w zupełności wystarczy by napisać choć jednego posta w odpowiedzi lub by pośmiac się z tego co inni piszą. Na innych forach jak szukałem tematów zwiazanych z filmowaniem to mozna było podejrzeć ile osób odpowiadało na posty a ile zaglądało. 1-2 odpowiedzi a ok. 1000 przejrzało dany temat. I weź tu rozmawiaj z ludźmi, których albo nie ma albo tylko patrzą i nic nie piszą. Nic z takich wątków się nie dowiedziałem. I to na forach wyłącznie sprowadzonych do tematu filmowania. Na gronie też niewiele osób się tym interesuje, jednak tam od razu sie posypała cała romowa/dyskusja i się dość dużo dowiedziałem. Więc nie wiem co masz na myśli wychwalając inne fora.
Jeszcze w Naszej Klasie ludzie są dosć aktywni a na innnych zazwyczaj widze pustki.Żadko się zdarzają fora, gdzie ludzie w miare aktywnie piszą np. peb.pl lub clubrock.pl sobotnianoc.pl. Grono i Nasza Klasa to najbardziej znane po prostu fora, być moze do najwiekszych mógłbym zaliczyc jeszcze nationalgeographic.pl i peb oraz webday.pl.
Niestety chyba zamknęli forum National Geographic. Na szczęście założyli nowe(www.story.pl) by ludzie się tam wypowiadający mogli jeszcze sobie popisać.
Tak więc w naszym kaju zbyt duzego wyboru czowiek w sumie nie ma.
Dzięki gronu a potemnaszej klasie znalzałem dawnych kumpli.
Niedawno jeden się mnie spytał co u mnie słychać a od lat z nikim z tej szkoły nie rozmawiałem. Dzięki gronu miałem swój pierwszy raz i to w realu. Dzieki gronu mogłem statystować w filmach, gdzie w realu chodziłem na castingi i nic a tu nagle? Więc zarobiłem. Dość dużo zawdzięczam gronu, więc chyba nie jest to totalna strata czasu. A tematy o naturze człowieka mnie ciekawią. No i nawet w walentynki dizęki gronu nie cuzję sie sam. Piszę z fajną dziewczyną z mego miasta(więc mogę się i łatwiej spotkać). Kumpel znalazł na gronie nawet żonę. Jest więc wiele powodów by tak "tracić czas". Tylko trzeba znać umiar i tyle by grono nie stało się całym życiem a jedynie jego częścią.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
14 lutego, 2009 17:15

Teraz to Ty nie masz Edycji komantarzy.
Człowiek nie mógł nawet poprawić błędów ortograficznych.
Więc też można by się przyczepić.

ps. mam nadzieję, że komentarz, który usunąłeś został skasowany z poowdu języka niż dlatego, że Ci nie pasował.
Chociaz jak blokujesz wszystko Co Ci nie pasuje i nie dajesz nawet szansy...
Dziwię się, że internetu nie zablokowałeś, w końcu sę wirusy.
Więc chyba też jakiś powód.
Skoro siedzenie w internecie uważasz za stratę czasu to prowadzenie bloga chyba również można tak nazwać.
Jedyne co bym teraz zmienił gruntownie to aby prawidłowo wyświetlała Opera to grono.
Jak na razie widzę, że Mozilla lepiej sobie z tym radzi. Pewnie to ze względu na popularność.
Co do tych bogatych dzieci to ja do nich nie należę.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
13 marca, 2010 17:28

Informacja dla wszystkich mniej lub bardziej zainteresowanych tzw. portalami społecznościowymi:
Grono (i inie tylko) powstało jako pomysł MARKETINGOWY! Nie służy temu, żeby ludzie się poznawali, wymieniali poglądy, rozwijali znajomości itp. Służy do sprawdzenia w praktyce pewnego modelu - jak szybko i skutecznie da się zbudować od zera pewną grupy docelową dla sprzedaży danego produktu... Gratuluję wszystkim gronowiczom,"facebookowcom" itp. itd. udziału w biznesie, na którym inni nieźle zarobią ;)

 

Prześlij komentarz

<< Strona główna