piątek, sierpnia 19, 2005

Kilka wyjaśnień dla ...

... ludzi nie umiejących czytać ze zrozumieniem.

Z przykrością zauważyłem, że wiele osób nie czyta tego co napisałem i komentuje to, co wydaje się im, że napisałem. Smutna prawda.

Od dawna nic nie pisałem, bo już nie zaglądam na grono.net, więc nie mam podstaw, żeby coś krytykować.

Ten post będzie znajdował się na samej górze, więc ci, którzy mają zamiar komentować bez czytania tego co napisałem, niech chociaż ten przejrzą!

Streszczenie mojego blogu:
Specjalnie dla różnego typu analfabetów przygotowałem niniejszy post.

Na wstępie, w temacie Anonimowość wyjaśniam, dlaczego nie podaję swojego imienia i nazwiska. Później piszę o starym serwerze, który powoli działał, ale od pewnego czasu jest zmieniony na lepszy, więc post praktycznie nieaktualny. W wątku Sprawy techniczne piszę również o tym, że nie krytykuję Autorów Grona oraz, że nie mam zamiaru nikogo obrażać.

W temacie Wkurza mnie to Grono i ta cała społeczność przyjaciół opisałem w skrócie, co mnie wtedy drażniło. Następnie przyjrzałem się temu, co pisze prasa o grono.net i skomentowałem.

Jaki ten świat mały - moja prywatna opinia na temat tego stwierdzenia. Później zauważyłem, że wiele ludzi na Gronie bierze udział w jakimś konkursie na liość "znajomych" - Aby więcej znajomych. Na początku zaznaczam, że nie mam stuprocentowej pewności, jedynie takie odniosłem wrażenie! Być może mylne.

Starałem się też odpowiedzieć na pytanie, co powoduje, że Grono staje się tak populanre wśród naszego społeczeństwa - Uzależnienie? Moda? Presja społeczna? Przypadkiem trafiłem na coś, co wyglądało mi na plagiat, grono.net.pl.

Zamieściłem w poście Piszą o grono.blogspot.com linki do stron na którch ktoś komentuje ten blog. Niedawno skojarzyło mi się słowo "grono" ze słowem "kupa". Wątek grono = kupa został przez wielu odebrany negatywnie, lecz nie miałem zamiaru nikogo obrażać.


Jak na początku wspomniałem, nie zaglądam już na grono.net, więc nic nowego nie napiszę. Jeśli ktoś znajdzie coś irytującego w zachowaniu Gronowiczów, niech śmiało pisze. Np. w komentarzach tego wątku.

Na koniec jeszcze jedno istotne wyjaśnienie - dlaczego nie wdaję się w dyskusje:
Takie dyskusje po prostu nie mają sensu i są jedynie stratą czasu. Jakby to miało wyglądać? Ja mówię, że Grono jest "be", ktoś inny mówi, że "cacy". Każdy ma prawo mieć własne zdanie, a dyskusje raczej zmianiłyby się w teksty typu podwórkowego.

Wasze komentarze: [35]

Prześlij komentarz
Anonymous gronek nabazgrał(a)...
20 sierpnia, 2005 14:34

dojebałeś,

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
23 sierpnia, 2005 23:56

przypadkowo trafiłam na ten blog i stwierdzam że Ty masz coś chyba nie tego z główką... po co tyle tłumaczeń ? przeszkadza Ci grono ? denerwuje Cię że ludzie komunikują się przez neta i zawierają znajomości ? nie będę czytać wszystkich smutów jakie walisz na tym blogu. Moje zdanie jest takie: lecz się człowieku chyba brak ci towarzystwa...

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
28 sierpnia, 2005 11:28

Kilka twoich stwierdzeń jest prawdziwych... chociaż mi osobiście grono sie przydaje... korzystam z podróżnika, jestem w wielu gronach tematycznych. Dzięki gronu wiem też, jakie imprezy są w moim mieście... Warto zajrzeć- może znajdziesz kolejną rzecz do opisania?

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
28 sierpnia, 2005 11:45

Wow... nie wiedziałam, że grono może wywoływac takie emocje. Jestem na gronie od dłuższego czasu i powiem szczerze, że wywołuje we mnie pozytywne reakcje. Poznałam tam dużo super ludzi, odnalazłam starych znajomych i teraz odnowiliśmy kontakty. A poza tym fajnie tak się umówić z grupką nieznajomych ludzi i iść gdzieś posiedzieć, czy nawet na imprezkę. Fajne są też grona tematyczne gdzie możesz wymieniać się poglądami na różne tematy itd. To fakt, sa też tam tacy , którzy zbierają tylko znajomych, np faceci mają 543 osoby w swoich znajomościach i sa to tylko laski - które wyglądaja wyuzdanie. Ale grono ma też dużo dobrych ston. Grono niby jest jakąś "modą" , ale jest też sposobem na poznanie ludzi i uważam, że duzo bezpieczniejszym sposobem niż np. CZAT.
Pozdrawiam serdecznie, Gronowiczka :)

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
17 września, 2005 13:58

A mi się wydaje, że masz sporo racji... jakby na to spojrzeć oczami antropologa, to bardzo smutne zjawisko społeczne... oszukiwanie się, że jest się lubianym, podziwianym bo licznik ciągle bije i nalicza Ci 99999,99 znajomych... Jeśli ktoś chce nawiązać ze mną kontakt, znajdzie drogę. Nie potrzeba tu internetowego ekshibicjonizmu.

 
Anonymous bre nabazgrał(a)...
24 września, 2005 00:43

pozdrawiam ;P

 
Anonymous kansen nabazgrał(a)...
27 września, 2005 01:26

grono to wielkie g? nie bylem wiec nie wiem, ale skoro znalazlem w necie tyle negatywnych opinii na ten temat to pewnie cos w tym jest i nie wzielo sie to z niczego, moze ktos mnie zaprosi bym to sprawdzil? kansen@o2.pl

 
Anonymous kacper nabazgrał(a)...
26 października, 2005 16:26

Cześć.
Powiem Ci, że jakiś czas temu napisałem do adminów grona (hehe), żeby zamieścili opcję cytowania cudzych postów i poprawiania własnych. Odpowiedzieli mi, że dziękują za sugestie i rozważą to. Efekty widać.

Zabawne, jak wielu ludzi wkurza to co piszesz. W czym im to przeszkadza? Dlaczego myślą, że jesteś chory? Może jest to ostre skupianie się na tym co negatywne, ale to twoja sprawa. Pozdrawiam

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
31 października, 2005 19:46

Jakimś dziwnym przypadkiem otworzył mi sie Twój blog. Przeczytałam ze dwa posty i
stwierdziłam, że z Tobą jest coś nie tak! Człowieku, jak można poświęcić bloga biadoleniu na temat..grona? Jeśli Ci się o no nie podoba to ok, kazdy ma swoje poglady i guściki, ale żeby to wywoływało takie emocje?! Może i jest w tym jakaś racja, bo rzeczywiście mnie też nie podobają się zarozumialcy na gronie, którzy wpychają do znajomych kogo się da, lecz sa tez ludzie, którzy dzięki gronu poznali wiele ciekawych osób. Dla mnie osobiście jest to zabawa. I na prawde nie rozumiem twojego postępowania. Jeśli tak nienawidzisz tego grona, musisz mieć z nim związane jakieś treumatyczne wspomnienia :O Być może ktoś Cię na nim ośmieszył lub cos w tym stylu. Ni bedę bawiła sie w psychologa, bo ty wiesz lepiej dlaczego masz takie, a nie inne podejście do grona.
POZDRAWIAM

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
18 listopada, 2005 14:17

Yo;)
Masz racje. Przez grono o mało nie wpadłem w depresje bo napisałem różne głupoty na gronie. Myśle że grono budzi w ludziach złe emocje. Wszyscy są niemili.
Jeszcze jedno.. gratuluje Ci odwagi, że założyłeś taki blog.
I pozdrawiam wszystkich śmieci, którzy chcą się popisać na gronie!!!

 
Anonymous aNOnimKA nabazgrał(a)...
26 listopada, 2005 18:59

Siemka!!!
Uwarzam bardzo podbonie jak inni którzy skomentowali Twoje przemyslenia i uważam że jesteschory na głowę i powinieneś się leczyć...
przykro i że Ci to mówię, ale taka jest prawda... Jesteś chyba zbyt osamotniony i zazdrościsz bardzo tym którzy mają choć kilu przyjaciół... Twoja zazdrość doprowadziła do tego że zacząłeś mieć dziwne myśli i przekreśliłeś całą tę społeczność przyjaciół.
Może powinieneś znaleźć sobie przyjaciela i zmieniłoby się twoje rozumowanie...
A z drugiej strony to skro ono Ci tak bardzo przeszkadza i skoro w nim byłeś to czemu po prostu nie wylogowałeś się stamtąd?? I nie zapomniałeś o tym jak o zwykłym koszmarze?? Wybacz ale to jest na prawdę chore myślenie... Dobrze Ci radzę, porozmawiaj z kimś i idź sie leczyć bo normalny człowiek nie opisuje tego czego nie lubi i nie wypomina sobie tego choćby dla własnego komfortu...
Pisząc o tym bardziej pobudzasz swoją nienawiść co kiedyś może mieć nieprzyjemne skutki...
Tak więc CZŁOWIEKU IDŹ SIĘLECZ I TO JAK NAJPRĘDZEJ !!!

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
02 grudnia, 2005 09:07

Nie zmienisz świata, to jak komentarze na onecie. Nie warto z jakiegokolwiek powodu anty-społecznego tworzyć własne. Bo to właśnie robisz - jest normalne (choć nie dobre) że ludzie mają instynkt socjalny i zaspokajają go w jak najgłupszy sposób. Ty próbujesz chyba dotrzeć do rozumu tych tysięcy, spowodować żeby nie próbowali zbierać jak największej ilości znajomych (BTW, to nie konkurs, poprostu każdy podświadomie uważa że więcej to lepiej), przez co tworzysz tylko kolejne miejsce do marnowania czasu i sam czas marnujesz. Samo grono ma kilka zalet, które jak narazie nikt nie skopiował, to wygodny sposób na robienie książeczki adresów. Zostało zużyte do innych celów, głupszych, prymitywniejszych, ale nie zmienisz tego.

Nie trać czasu na zaspokajanie swojego instynktu reowlucyjnego. Też chciałem wiele zmienić, każdy czuje potrzebę zrobienia czegoś 'boom', złego lub dobrego. Nie myśl że poddajesz w ten sposób coś bardzo dobrego, zobacz tylko że marnujesz czas i tak jak inni ulegasz instynktom społecznym lub rewolucyjnym. Są rzeczy bardziej realne na których możesz 'wyżyć' swoje instynkty rewolucyjne.
raven2012|at|op.pl gg:2830248

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
14 grudnia, 2005 16:53

moim zdanie typ nie jet ani pierdolnienty(pardon) ani chory na głowe ludzie POZNAWANIE ZNAJOMYCH PRZEZ INTERNET jest załosne, twierdzicie,że to on nie ma przyjaciół a wy macie?????(słowa te nie są skierowane do wszystkich oczywiscie) macie "Gronowych" moze nawet niektórzy z was nigdy ich nie widzieli jeżeli to ma sens to i ja się myle to mnie poprawcie ale takie jest moje zdanie

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
14 grudnia, 2005 22:49

wpełni popieram grono=kupa bo to jest sztuczne i dziwne np jestes glupi bo masz na gronie 2 znajomych a ja mam 222 nie lubie tego grona mialem je zalozyc ale stanowczo nie zrobie tego z powodow kturzy nie wszyscy zrozumią dla tego nie pisze z jakich pozdrawiam

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
16 grudnia, 2005 22:46

pierwszą moją reakcją na Twoją stronę antygrona było to, że Ty chyba nie masz zbyt wielu znajomym... albo może jesteś zazdrosny o to że ktoś ma ich więcej niż ty. Istnieje też możliwość, że nikt Cię nie chciał zapraszać i dlatego jesteś do tego tak źle natawiony. Ale człowieku słuchaj, jeżeli np jakiś klub mi się nie podoba to ja po prostu tam nie chodzę, a nie krytykuje go i zakładam jakieś dziwne strony i mówię o minusach tego miejsca, dlatego po prostu nie zaglądaj na tę stronę i tyle. Just only! I przestań to krytykować bo nie każdy ma takie zdanie jak Ty!

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
01 stycznia, 2006 14:38

pfff znajomi to chyba nie osoby ktore poznajemy przez Internet i nie spotykamy sie z nimi...i jesli piszecie ze autor tego bloga ma malo "znajomych" to zatanowcie sie ilu Wy ich macie...czy nie siedzicie w domq przed kompem i jescze na Gronie zamiast wyjsc do "prawdziwych, zywych" ;) ludzi...całuję szczegolnie tych inteligetniejszych...

 
Anonymous as nabazgrał(a)...
09 stycznia, 2006 22:16

ilez emocji wywoluje wlasne zdanie, az mi sie smiac chcialo z komentarzy co poniektorych...:)
nie jestes pojebany, opozycja zawsze powinna gdzies sie pojawic, abysmy nabrali dystansu, pozdrawiam!!! :)

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
13 lutego, 2006 10:38

Internetowa społeczność "przyjaciół" ...?
A czy można mieć przyjaciela przez internet i nigdy w życiu go nie widzieć ... ?
Moim zdaniem samo słowo "przyjaciel" w tytule jest mocno przesadzone...

======================================
======================================

Moim zdaniem to Gronoi nie czepiam się teraz tylko grana ale wszystkich tego podobnych stron www. , to zwykłe forum dyskusyjne jakich w necie jest masa dla ludzi, którzy chcą z kimś pogadać ... bo w domu każdy jest tak zabiegany ,że ich nawet nie zauważa... w szkołe , to samo...

A przyjaciół ( w normalnym sensie tego słowa znaczenia ... nie pseudoprzyjaciół) można mieć w szkole , uczelni , w miejscowości w której się mieszka itp.

Od razu mówie , że nie używałem grona ... raz ze 5 lat temu wszedłem na Wp na jakiś kanał dyskusujny i od tamtej pory nie zawiązuje żadnych kontaktów przez interenet i jakiekolwiek fora dyskusyjne bo po prostu szkoda czasu ... Ci ludzie po prostu sa na innym "kanale energetycznym" niz ja , ale są ludzie dla , których to całe zycie... i powiem szczeże , że ich rozumiem... 4 siany robią swoje.
===================================
===================================

 
Anonymous gucha nabazgrał(a)...
16 lutego, 2006 16:10

szacunek! nie mam gadu, znajomi czesto mowia, zebym zalozyla, to sobie pogadamy... A grono to juz wogole przesada,bo w niczym nie odbiega od portali randkowych. Gdyby spotykali sie tam przyjaciele, to po co zdjecia? To zabawa dla 15latkow, ktorzy nie maja nic lepszego do roboty. To to samo, co "fotka". Przyjaciol nie szuka sie przez internet, a jezeli juz sie ich ma, to zeby sie umowic na wspolny wypad wystarczy telefon.

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
14 marca, 2006 19:14

yee ja też nie lubie grona dlatego przygotowałem coś specialanego :] Zapraszam na http://www.hackgrono.blo.pl/ albo bepzośrednio na http://www.gronohack.cba.pl :] Razem nam się uda !!!

 
Anonymous heniek star nabazgrał(a)...
22 marca, 2006 21:00

smieszą mnie lamusy, które krytykują grono.net ale i tak się na nim udzielaja. to chyba gorsze niż samo podniecanie się gronem buhaha LAMUSY

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
13 kwietnia, 2006 10:24

Pytanko: grono Cie wkurza, nie zagladasz tam, a czy w zwiazku z tym usunales swoj profil?? cos mi sie zdaje, ze nie...

 
Anonymous Liszasabi nabazgrał(a)...
01 września, 2006 10:03

To i ja dodam tu swoje pięć groszy.
Grono nie tyle co powoduje, że ludzie siebie nie akceptują takimi jakim są, ale raczej pozwala i wymusza na nich, żeby tak było. Dam sobie głowe uciąć że ponad 30% grona dla swojego zdjęcia użyło w google w wyszukiwarce grafiki "Super Autko", a najbardziej ciekawi mnie dlaczego takie osoby muszą kłamać ze swoim wiekiem[czy bycie dzieckiem jest już niemodne i pogardzane?] Wiem bo nie jeden raz rozmawiałem z panem z ładnym jpg w avatarze i wiekiem "21" i powiem że dużo lepiej gada sie z kimś kto ma po prostu swoj nawet młodszy wiek jak 12 lat, niż z takim typem co na siłe udaje być już dorosły i nawala ci jakimiś modnymi cytatami i bluzgami w wiadomościach. Takie osoby nie mogą znaleść sobie przyjaciela w realu, a skoro Grono oferuje im anonimowość lub bycie tym kim są[nie tym kim się niepotrzebnie wstydzą]to w tym miejscu właśnie poznają swoich przyjaciół[jedynych?] Wiem, że w dzisiejszych czasach jest pewnego rodzaju represja młodszych - "Ja mam 18 lat hehehe o patrz jakiś lamus ma z 12 co on wie o życiu..."
Ale jeżeli ktoś wyśmiewa sie z kogoś wieku to sam chyba nie dorósł do poważnej rozmowy, albo jedyne co mu sie rozwinęło to włosy i mięsnie na klacie z wiekiem. A na pytanie po co jest Grono jest jedna odpowiedź której długo szukać nie trzeba - Gronowładny SMS na nr XXXX koszt X złoty, Reklama 100 wyświetleń X złoty. Każdy znajdzie inny sposob by zarobić. Gronowicze są zadowoleni, a autorzy świecą oczami jak kasa wpływa im na konto.

Teraz druga sprawa. Sporo tutaj komentaży "jak ci sie nie podoba grono to zamknij go i nie marudź!"
W takim razie JAKIM prawem ty nie umiesz użyć tej swojej mądrości i zamknąć tego blogu skoro uważasz go za głupiego i bluźnierczego w stosunku do Grona. Naciśnij guzik "X" strona sie ładnie zamknie, ale nie wymuszaj na kimś by stosował sie do jakiś regułek do których TY SAM nie dorosłeś..

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
10 września, 2006 21:37

"nieumiejących" pisze sie ŁĄCZNIE.

 
Anonymous wisnienka nabazgrał(a)...
18 stycznia, 2007 20:49

Biedny jetseś wszyscy Cię atakują. Ja Cie popieram. Nie nawidze grona. Sam pomysł nie jest zły, ale reszta to inna sprawa. Niebardzo widze sens zmieszczania fotek typu "ja w nowym samochodzie", albo "mój skromny bukiet od misia" itp. Zawieranie znajomości-ok, ale to już jest przesada. Nie wspominając o " zbieraniu pokemonów".

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
15 lutego, 2007 08:32

Po prostu zenujacy jestes... Jak Ci sie nie podoba to po h** wchodzisz. A zakladanie bloga o tym co cie wkurza to juz maxymalna zenua... Jakbym miala zakladac blogi o tym co mnie wkurza to by mi czasu nie starczylo... Jak ktos chce byc na gronie to jego prawo a Tobie nic do tego... Jak Cie wkurza to Twoje prawo ale najlepiej stul dziub bo jestes zalosny

 
Blogger anyzowa_panienka nabazgrał(a)...
18 maja, 2007 07:44

"Niedawno skojarzyło mi się słowo "grono" ze słowem "kupa""

-kretynie,jeżeli masz tak niszowe skojarzenia, to na prawdę współczuje.


wisnienka said...

Biedny jetseś wszyscy Cię atakują. Ja Cie popieram. Nie nawidze grona. Sam pomysł nie jest zły, ale reszta to inna sprawa. Niebardzo widze sens zmieszczania fotek typu "ja w nowym samochodzie", albo "mój skromny bukiet od misia" itp. Zawieranie znajomości-ok, ale to już jest przesada. Nie wspominając o " zbieraniu pokemonów".



-głupia psito wisienko. po pierwsze: nie ma takiego słowa jak: "nawidze" po przeczytaniu twojej wypowiedzi stwierdziłam, że musisz być skończoną idiotką. Obraziłaś wszystkie wisienki świata tak się podpisując... Znając życie i Twe nędzne teksty wychwalające durnia, który założył tą stronę, stwierdzam , że w przyszłości w najlepszym wypadku zostaniesz pracownicą "taxi barbakan" lub "telekomunikacja polska". A skoro tak dobrze znasz
Grono, to musisz z niego korzystać.


poza tym, to bardzo dziękuje, pieprzony durniu, że założyłeś tą tą stronę, bo mogłam rozładować tu swoje negatywne emocje... i poniekąd gratuluję, dużą sławę zdobyła Twoja strona.


nie pozdrawiam
anyzowa_panienka@o2.pl

 
Blogger anyzowa_panienka nabazgrał(a)...
18 maja, 2007 07:46

"Niedawno skojarzyło mi się słowo "grono" ze słowem "kupa""

-kretynie,jeżeli masz tak niszowe skojarzenia, to na prawdę współczuje.


wisnienka said...

Biedny jetseś wszyscy Cię atakują. Ja Cie popieram. Nie nawidze grona. Sam pomysł nie jest zły, ale reszta to inna sprawa. Niebardzo widze sens zmieszczania fotek typu "ja w nowym samochodzie", albo "mój skromny bukiet od misia" itp. Zawieranie znajomości-ok, ale to już jest przesada. Nie wspominając o " zbieraniu pokemonów".



-głupia psito wisienko. po pierwsze: nie ma takiego słowa jak: "nawidze" po przeczytaniu twojej wypowiedzi stwierdziłam, że musisz być skończoną idiotką. Obraziłaś wszystkie wisienki świata tak się podpisując... Znając życie i Twe nędzne teksty wychwalające durnia, który założył tą stronę, stwierdzam , że w przyszłości w najlepszym wypadku zostaniesz pracownicą "taxi barbakan" lub "telekomunikacja polska". A skoro tak dobrze znasz
Grono, to musisz z niego korzystać.


poza tym, to bardzo dziękuje, pieprzony durniu, że założyłeś tą tą stronę, bo mogłam rozładować tu swoje negatywne emocje... i poniekąd gratuluję, dużą sławę zdobyła Twoja strona.


nie pozdrawiam
anyzowa_panienka@o2.pl

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
06 lipca, 2007 10:58

wszyscy co to czytają myślą że porombany jesteś no prawie wszyscy niewiem czemu bo mnie sie to podobało moge smiało powiedzieć że masz stary łep napisać coś takiego żeby inni się tym zainteresowali to trudna żecz a obraze dla twojej osoby można rozymieć jak zwykłą niemoc stwożenia czegoś co ma sens pozdro

 
Anonymous Qavtan nabazgrał(a)...
06 lipca, 2007 21:21

Najgorsze w gronie są offtopy, są ludzie tak głupi, że z każdego tematu zejdą, choćby nie wiem jaki był.

Poza tym, grono to jednak miejsce w sieci dla ludzi i robią z nim to co chcą, a że ludzie w większości nie potrafią wykorzystać swego potencjału...

Pokój człowieku :)

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
18 sierpnia, 2007 18:29

bando popierdolcow broniacych grona - jestescie idiotami, odmozdzone pokolejnie mtv, ogarnijcie sie.

grono to grono, nic wiecej jak czat zapewne ma pare pozytywnych aspektow ale ja niewiele ich odkrylem, za to zauwazylem ze ludzie robia sobie zawody kto bedzie mial wiecej znajomych i nawet o tym niewiedza, robia na was socjologiczne eksperymenty bo ktos musi placic zeby grono moglo sie utrzymac, a wy jestescie za glupi zeby to zobaczyc a tym bardziej zrozumiec. co to za frajda zawierac znajomosci przez neta ?? co to za zabawa siedziec caly dzien i wpierdalac swoje fotki ? co to za zabawa podrywac dziewczyny na forach ? o ja pierdole, nie rozumiem ludzi ktorzy placa 10 zl za to zeby mogli kurwa wiecej zdjec wpierdalac

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
18 sierpnia, 2007 18:31

p.s.
przyjaciele na jakosc nie na ilosc bando jelopow

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
20 listopada, 2007 17:01

Uważam, że Grono jest świetne jeśli chodzi o utrzymywanie znajomości z przyjaciółmi z wakacji. Maila nie zawsze zapiszemy, a tam można się łatwo znaleźć. To jest naprawdę zaje-kurwa-bista sprawa.
I jeśli mam czas na Grono to się tam wypowiadam na forach. Poznałam tam niezwykłego gościa, który pokazał mi nowe oblicze muzyki. Słowem- czerpię z Grona garściami. Są tam ludzie inteligentni, którzy potrafią pomóc w, na przykład, pozbyciu się plam na waszej paprotce:)
Jeśli nie wiecie jak korzystać to jesteście frajerami i tyle.

Nie pozdrawiam, anyzowa_panienka@o2.pl

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
18 grudnia, 2008 18:07

Autorze tego bloga, mi zaimponowałeś. Faktycznie dziwne masz hobby (narzekanie na Grono) i dla takiego człowieka jak ty trochę nieefektywne ("nie mam się do czego przyczepić, bo ostatnio nie korzystam z Grona" - hmm, honorowy :]). Twój blog jest... inspirujący? Zgadzam się z większością twoich uwag co do Grona. Dobrze widzę, jak traktują "to boskie Grono" moje nastoletnie koleżanki. Zjawisko wysoce niepokojące. Uzależniają się od niego, to raz, lansują się na nim maksymalnie, to dwa. Na zdjęciach - nie mogą być do siebie podobne, muszą być ładniejsze (makijaż czyni cuda, efektowna mina też). Jak znajomi, to tylko 500+, gdzie przecież niemożliwe jest utrzymywanie bliskiego (!) kontaktu z taką ilością osób. Jak opis (siebie) to zazwyczaj pojawia się słowo zajebista lub jego synonim (obiektywne samoocena). Zmierzam do tego, że udają kogoś innego, lepszego, mądrzejszego, bardziej lubianego, nie zawsze to wychodzi. Tak jakby miały nadzieję, że znajdą w sieci chłopaka, a jak znam niektóre, to pewnie tak jest. Chętnie przeczytałabym twoją opinię o Gronowładnym (bezsens, bulić kasę za możliwość wrzucania swoich superfotek! i zajebistych mp3!, wow wow ;/), bo ciekawie ubierasz myśli w słowa. Ciekawy dobór definicji ze słownika ;D. No po prostu zakochałam się ;p

 
Anonymous Anonimowy nabazgrał(a)...
30 października, 2009 18:49

UWAGA! mam mała, ale jakze skuteczna rade dla autora (skorzystac rowniez moga ludzie publikujacy podobna opinie w internecie na tamat grona)
WIEC: wiesz co mozesz zrobic zeby Cie to grono "nie wkurwialo" wreszcie? odetnij sobie neostrade, pierdol to, WYJDZ Z DOMU i znajdz sobie znajomych:) zajmij sie wazniejszymi sprawami, grono to tylko dodatek, rozrywka, wlasciwie NIC NIE ZNACZACA zwykla stronka, taki portal nie powinien wywolywac jakichkolwiek emocji, a na pewno ludzie powinni sie opanowac ze stwierdzeniami typu: uwielbiam/nienawidze grona, ludzie nie przesadzajmy w jedna ale tez i w druga strone, bo I PO CO w tym przypadku? toż to tylko głupie grono. JUST GET SOME LIFE GUYS;-) pozdrawiam.

 

Prześlij komentarz

<< Strona główna